wtorek, 30 września 2014

Ałun tamujący drobne skaleczenia OSMA - nie tylko dla mężczyzn

Witajcie! 
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam ciekawy produkt jakim jest ałun w sztyfcie HEMO-STOP o masie 12 gramów, francuskiej firmy OSMA LABORATORIES służący do tamowania drobnych skaleczeń i ranek. Docelowo produkt ten kierowany jest do mężczyzn i jego głównym celem jest tamowanie krwawień z zacięć powstałych podczas golenia. 
Przyznam, że produkt ten może sprawdzić się również u kobiet. My depilujemy nogi i też możemy być narażone na drobne zranienia. Czasami ulegamy również drobnym skaleczeniom np. w kuchni lub też możemy zostać podrapane przez zwierzęta domowe np. kota. Wtedy konieczna jest szybka dezynfekcja rany i zatamowanie krwawienia. Do tego celu można właśnie użyć tej "pałeczki". Jest to bardzo praktyczny produkt. Dzięki małym rozmiarom można zabrać go wszędzie. Jego długość to tylko 8 centymetrów. Z powodzeniem zmieści się więc w damskiej kosmetyczce.
Ałun w sztyfcie dobrze sprawdza się również w przypadku ukąszeń owadów np. komarów czy mrówek. Wystarczy lekko zwilżyć go wodą i potrzeć nim skórę. Na początku troszkę poszczypie, a później złagodzi podrażnienia. 




Sztyft ten zapakowany jest we fiolkę z tworzywa sztucznego. Możecie kupić go tutaj KLIK
Sposób jego użycia jest bardzo prosty. Końcówkę sztyftu należy zwilżyć wodą, przyłożyć do podrażnionego lub zaciętego miejsca, a następnie chwilę przytrzymać. Rana ulegnie zdezynfekowaniu, a krew będzie sączyła się słabiej i szybciej nastąpi zasklepienie rany. W kontakcie z wodą ałun rozpuszcza się tworząc wodny roztwór, który na skórze po wyschnięciu wody tworzy biały osad.



Uważam, że jest to bardzo praktyczny produkt. W szczególności przydatny na wakacjach. Myślę, że może być stosowany nie tylko u mężczyzn ale również u kobiet czy dzieci. One również są narażone na różnego rodzaju zranienia lub otarcia naskórka np. podczas wywrotki rowerem. Wówczas dobrym rozwiązaniem będzie użycie tego sztyftu. Jedyną niedogodnością jest szczypanie w zranionym miejscu. Świadczy to o tym, iż produkt właściwie spełnia swoją rolę. Odkaża i działa tamująco. Z uwagi na kontakt z krwią, sztyft powinien być używany wyłącznie przez jedną osobę.

INCI: Aluminium sulfate, aqua

PLUSY:
  • wydajny
  • łagodzi podrażnienia
  • tamuje skaleczenia 
  • działa odkażająco
  • świetny pomysł na drobny prezent dla mężczyzny
MINUSY:
  • brak
  • delikatne szczypanie podczas pocierania rany

CENA : około 11 zł w sklepie GRANDI.PL
 

Czy ktoś z Was używał już takiego sztyftu? Jeśli tak, to jakie były Wasze wrażenia? A może macie jakieś swoje domowe sposoby na drobne skaleczenia? Ja pamiętam, jak kiedyś w dzieciństwie przykładałam liść babki, który również spełniał swoją rolę doskonale i co najważniejsze zawsze ta roślina była pod ręką.

12 komentarzy:

  1. przydatny gadżet na różne wypadki

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jeszcze nie miałam :). U mnie na skaleczenie to woda utleniona i ewentualnie plasterek :D. No i może całus ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie często a nawet codziennie zdarzają się jakieś zadrapania i skaleczenia podczas zabawy z psami i kotami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem się skaleczę przy goleniu nóg więc przyda mi się ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto go mieć, ale nigdy o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ałun jest fajny tylko zapomniany przez wiele ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. całkiem fajny pomysł:) ałun dobrze mi służy, więc i taka wersja wakacyjna by się u mnie fajnie sprawdziła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super kryształ ! Rewelacyjnie sprawdza się przy ukąszeniach robactwa eliminując przy tym swędzenie i pieczenie. Pamiętam minione lato... To własnie ałun uratował moje nogi przed rozdrapaniami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak mi się skojarzyło czytając ten artykuł (bardzo ciekawy zresztą!), że warto też wiedzieć co nieco o gojeniu ran i skaleczeń. Ile to razy wydaje nam się, że różnego typu rany ciężko nam się goją? Ja tak miałam i po wielu latach odkryłam w czym rzecz. Chodziło o to, że nie jem mięsa i w związku z tym pozbawiłam swój organizm głównego źródła karnozyny. A ta substancja jest pomocna w procesie gojenia ran - nie tylko takich drobnych, ale też ran trudno gojących się, jak na przykład rany odleżynowe. Polecam uwadze wszystkim potencjalnie zainteresowanym. Więcej o karnozynie można przeczytać tutaj, a powiem tylko, że ma ona też inne zastosowania. Polecana jest np. osobom aktywnym fizycznie, ponieważ wspomaga pracę i regenerację mięśni oraz pozytywnie działa na wydolność organizmu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń