wtorek, 17 września 2013

Palestyńskie mydło Nablus

Witam!
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam naturalne mydło z Palestyny, produkowane ręcznie od 1611 roku w miejscowości Nablus. Jest to produkt w 100% naturalny, pozbawiony syntetycznych składników.
Mydła te podobne są do syryjskich mydeł z Aleppo, gdyż również produkowane są w tradycyjny sposób z olejów roślinnych i poddawane suszeniu przez dłuższy czas. Różną się jednak od nich kompozycją użytych olejów roślinnych. Głównym składnikiem bazowym obu tych mydeł jest oliwa z oliwek. Mydło z Aleppo najczęściej zawiera olej laurowy, natomiast mydło z Nablus w swoim składzie posiada olej kokosowy oraz dodatkowo może zawierać inne składniki dobroczynnie wpływające na skórę. 
Mydła z Nablus są bardzo różnorodne. Najbardziej popularne jest oliwkowe ale spotkać można również  np. z kozim mlekiem, miodem naturalnym, olejem mięty pieprzowej, z błotem z Morza Martwego oraz olejem z czarnuszki siewnej. 
Szeroką gamę mydeł z Nablus oferuje sklep GRANDI.PL i tutaj możecie je kupić. KLIKNIJ
Tak się złożyło, że miałam możliwość używać mydło z Nablus z olejem z czarnuszki i chcę podzielić się z Wami swoją opinią na jego temat.



Opakowanie mydła z NABLUS z olejem czarnuszki jest bardzo estetyczne i eleganckie. Kartonik posiada kolor złoto-brązowo-biały i dodatkowo posiada błyszczące, połyskujące w świetle brązowe punkciki, nadające opakowaniu ekskluzywny wygląd. Na opakowaniu narysowane są "piramidki", na kształt których mydła te układane są w procesie suszenia oraz dwa owoce oliwki wskazujące, że produkt został wyprodukowany z oliwy z oliwek.
Ponadto znajdziemy napis BLACK CUMIN - co oznacza "czarny kmin". Tak właśnie nazywana jest roślina z której olej stanowi dodatek do tego produktu.  Powszechnie używa się nazwy "czarnuszka".

Mydło to dzięki zawartemu olejowi z czarnuszki opóźnia procesy starzenia się skóry i taka właśnie informacja widnieje w języku angielskim na opakowaniu "Slows down the aging process of the skin".
Wnętrze pudełeczka również jest ekscytujące. Po jego otwarciu ukazuje się nam mydło o masie 100g, przepasane papierową wstęgą z napisem BLACK CUMIN.


Mydło z czarnuszki posiada barwę ciemnobrązową. Swój kolor i zapach zawdzięcza właśnie temu olejowi. Zapach jest naturalny, dość intensywny, korzenny. Mydło to delikatnie się pieni i nadaje skórze specyficzny zapach.
Mydło BLACK CUMIN posiada bardzo prosty skład. Do jego produkcji użyto tylko pięciu składników. Są to: oliwa z oliwek, olej z czarnuszki, olej kokosowy, wodorotlenek sodu i woda. Tak mała ilość użytych substancji sprawia, że mydło to jest bardzo delikatne dla skóry. Dobrze sprawdzi się w codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Z uwagi na użyte naturalne składniki jest przyjazne dla środowiska. Ulega procesowi biodegradacji.



 
INCI: Olea europaea frut oil, nigella sativa seed oil, cocos nucifera oil, sodium hydroxide, aqua.

Bazą tego mydła jest czysta, naturalna oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, dzięki której mydło posiada doskonałe właściwości nawilżające i odświeżające. 
Dodatek oleju z czarnuszki siewnej (Nigella sativa) sprawia, że mydło to zmiękcza skórę i opóźnia jej procesy starzenia. Jest on źródłem cennych kwasów tłuszczowych omega 6 i omega 3 oraz dużej ilości witaminy E, zwanej witaminą młodości.
Mydło to polecane jest do pielęgnacji cery dojrzałej, starzejącej się, wrażliwej i suchej.


Myłam tym mydłem dłonie, twarz i całe ciało przez 2 tygodnie. W pielęgnacji sprawdza się rewelacyjnie. Wprawdzie nie pieni się tak mocno i nie pachnie tak intensywnie jak powszechnie stosowane mydła drogeryjne ale jest to produkt naturalny i nie możemy od niego tego oczekiwać. Mydło z czarnuszką jest wydajne, świetnie oczyszcza skórę, pozostawia ją gładką i delikatną. Po jego użyciu nie ma żadnych zaczerwienień, wyprysków. Malutka kostka jest wygodna w użyciu i nie trzeba jej kroić tak jak nieporęczne mydło Aleppo, którym zachwyca się pół internetu. Używałam i nadal używam mydła Aleppo więc mogłam porównać oba mydła i zapewniam Was, że mydło Nablus jest równie dobre jak mydło Aleppo, a ma nad nim tą przewagę, że występuje w bardzo ciekawych wersjach: 
- z kozim mlekiem, 
- z miodem, 
- z miętą, 
- z błotem z Morza Martwego, 
- z olejem czarnuszki,
- oliwkowe.

PLUSY:
- prosty skład mydła
- produkt naturalny
- mydło pozbawione sztucznych barwników
- brak sztucznych kompozycji zapachowych w składzie
- idealne dla skóry wrażliwej
- nietestowane na zwierzętach
- wytworzone ręcznie
- ulega biodegradacji
- nie zawiera detergentów
- estetyczne opakowanie
- pozostawia skórę delikatną w dotyku
- nie wysusza skóry

MINUSY: 
-cena

MOJA OCENA:  6/6

CENA: 19,90 zł w sklepie GRANDI.PL

Jeśli mydło Wam się podoba i chcielibyście je wypróbować weźcie udział w konkursie na Facebooku zorganizowanym przez sklep GRANDI.PL.
Szczegóły znajdziecie tutaj:  

KONKURS FACEBOOK 

15 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo interesująco.
    Będę musiała przyjrzeć się bliżej tym mydełkom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow marzy mi się to mydło! Pewnie to sprawdziłoby się na mojej skórze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne ! Chcę je mieć !! :D I ten kolorek ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie wygląda, ale cena jak na mydło faktycznie wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mydełko jest bardzo delikatne i co ważne w 100% naturalne! Cena może nie jest zachęcająca, ale mydło warte jest uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. takie mydła toja lubię, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląd mydełka przyciąga wzrok
    nie używałam , cena mogłaby być ciut niższa,ale może bedzie
    jakaś promocja

    Zapraszam do wzajemnej obserwacji

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Mydełko wygląda świetnie, uwielbiam takie produkty :)
    Mam do oddania voucher 100 zł do sklepu Answear.com, więcej u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam Twój kolejny post i muszę przyznać, że bardzo dobrze opisujesz produkty i wiele się dowiaduję na ich temat.

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie zapakowane! :) ale samo mydełko mnie nie zachwyciło, mydełka z Lawendowej Farmy są tańsze (11zł każde), wybór jest szeroki i wszystkie są ręcznie robione przez panią Ewę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie się zapowiada:) Ciekawy blog, będę tu zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś widziałam te mydła w tk maxie, ale cena były chyba taka sama.

    OdpowiedzUsuń